Co wziąć?

Jak najmniej. Naprawdę.
Wybierając się w dalekie kraje, wyobrażamy sobie wciąż - czego nam zabraknie? Po czym pakujemy walizki tak, że nie mogą się domknąć. Na miejscu okazuje się, że wykorzystujemy tylko niewielką część rzeczy, a bagaże przeszkadzają. Poza tym - im więcej weźmiemy, tym mniej będziemy mogli przywieźć z powrotem.

Meksyk to doskonałe miejsce zakupów. Nie psujmy więc sobie zabawy i weźmy tylko to, co najważniejsze:
• Dokumenty (paszport ważny jeszcze minimum 6 miesięcy, dowód osobisty). Należy także wykonać kserokopię dowodu i paszportu, i schować je jako zakładkę w książce. Mogą się przydać.
• Lekarstwa osobiste (tylko niezbędne. Na miejscu nie brakuje aptek).
• Karty kredytowe lub debetowe (lepiej wybrać pieniądze z bankomatu, niż wozić za dużo gotówki).
• Aparat fotograficzny (aby utrwalić wrażenia).
• Trochę gotówki. Nie jest to konieczne, bo wystarczy wypłacić pieniądze z bankomatu już na miejscu (nigdy nie miałem z tym problemu, nawet w najodleglejszych zakątkach).

Poza tym:
• Okulary przeciwsłoneczne.
• Krem z mocnym filtrem.
• Czapkę z daszkiem lub kapelusz.

Ubiór:
• Jedna lub dwie pary przewiewnych (i wygodnych!) butów. To wystarczy. Jakby coś się stało - na miejscu można kupić buty i części garderoby lepszej jakości i tańsze niż w Polsce.
• Dwie lub trzy koszulki lub bluzki (patrz wyżej).
• Jedną koszulę z długim rękawem.
• Spodnie krótki i długie - po jednej parze (patrz wyżej).
• Polar (wbrew pozorom może się bardzo przydać).
• Kąpielówki lub strój kąpielowy (to się przyda z całą pewnością).